film

SOFa #2: Sausage Party

Na ten niecodzienny film o parówkach czekałam od dawna. Jak tylko doczekałam się angielskiej premiery, wybrałam się do kina z nadzieją na przyjemną rozrywkę. Obawiałam się nudy, bo wiadomo, że trailery teraz wszystko zdradzają – jak bardzo się pomyliłam.

Nie do końca wiedziałam czego się spodziewać po Sausage Party. Fabuła prosta: rzeczy z supermarketu bardzo pragną być kupione, bo za drzwiami sklepu czeka ich raj z ludźmi-bogami, ale zderzają się z brutalną rzeczywistością bycia zjedzonym i zużytym. A jednak jest w tych istotkach pragnienie życia i łączenia się w pary na zawsze. Więc co teraz?

parowek

Obawiałam się głównie, że wszystkie dobre dowcipy tradycyjnie trafiły do trailera, i film mnie już niczym nie zaciekawi. Miło się zaskoczyłam, bo cały seans bawiłam się dobrze i nie czułam żadnych dłużyzn fabularnych. Miałam nawet momenty w stylu what the fudge?! tego to się nie spodziewałam. I to jest dla mnie oznaka dobrego filmu w jakiejś kategorii.

Już po seansie zerknęłam na oceny na popularnych portalach – Sausage Party jest gdzieś w granicach 7/10 punktów, co z jednej strony można uznać za dobry wynik, a z drugiej za dość słaby. Nie jest to kino wybitne – to animowana komedia dla dorosłych pełna sprośnych i krwawych żartów (przeważają te sprośne). Głównymi bohaterami są Parówka Frank i Bułka Brenda (hot-dog) – już to ma w sobie pewne erotyczne napięcie.

Im dalej w sklepowe alejki, tym więcej sprośności, więcej sugestii i więcej politycznych żartów. A interakcje na linii produkty – ludzie są zaskakujące. Trailer bardzo dobrze wprowadza w tematykę filmu, i jeśli go ktoś nie widział, to to jest dobry moment:

Nie żałuję nawet minuty spędzonej w kinie. To było półtorej godziny solidnie zrobionego filmu, z równym poziomem żartów (i wcale nie najgorszym). Jedyny minus jaki widzę, to data premiery. Gdy na całym świecie, nawet w Polsce, Sausage Party wystartowało w połowie sierpnia, tutaj w UK musiałam czekać aż do 2 września na wpuszczenie animacji do kin. Anglio, robisz to źle.

Nawet jak powiem, że produkty są wolne na końcu filmu, to nie będzie to wielkie zaskoczenie. Ale już to, jak ten finał wyglądał – to po prostu trzeba zobaczyć. Tylko co teraz zrobią te biedne owoce i warzywa, kiedy ich termin przydatności się skończy?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s