podsumowanie

Miesiąc z życia – Styczeń 2018

Najpierw miałam tylko podsumowywać moje dziwne wyzwania około-kulturowe. Potem uznałam, że mam też inne cele w życiu niż oglądanie dram. Czasami mam też się czym pochwalić, więc czemu nie całemu światu?

W moim BuJo wyznaczam sobie cele, jakie mam osiągnąć w każdym miesiącu. No dobrze, bardziej spróbować osiągnąć. Dotyczą one różnych sfer mojego życia i mają mnie tak jakby motywować… Bo mogę sobie potem je odfajkować. Wymyśliłam to na początku roku i mam zamiar trzymać się tego uroczego postanowienia. (Bo po co mieć noworoczne postanowienia, jak można co chwila mieć nowomiesięczne postanowienia?)

Życiowo w sumie udało mi się ogarnąć moje cele w 90%. Bo w końcu pozmieniałam nazwisko w urzędach (został mi jeden) i wykonałam zaplanowany pierwszy krok w drodze do posiadania prawa jazdy. Tak, mam prawie 32 lata i nie jestem mobilna, bo na rowerze też nie jeżdżę…

Dzięki temu, że nieco bardziej popsułam sobie plecy i mój już nie tak zdrowy nerw kulszowy, wróciłam do w miarę regularnych ćwiczeń. I jeszcze mocniej obiecałam sobie zrzucenie 10 kilogramów (tych 5, które odzyskałam po ślubie i tych 5, które miałam jeszcze po ślubie się pozbyć). Co się wiąże, z porzuceniem kilku złych nawyków żywieniowych, które wracają do mnie jak bumerang, gdy dopada mnie zmęczenie życiem i szarością.

Jako pisarz z kolei poległam. Jedyne co zrobiłam, to wydrukowanie styczniowego tekstu do poprawy, i to na koniec miesiąca. A przy okazji zacięłam w drukarce 15 kartek papieru jednocześnie (!) i myślałam, że będę musiała ja rozwalić. Mąż był dumny, że sama znalazłam pomoc w internetach. Więc Fortuneteller przesunął się na luty i ma tam trochę ciasno z kolejnym tekstem, ale to akurat moja wina i moje lenistwo.

Z drugiej strony, postawiłam sobie nowego bloga, tego angielskiego. I wykonałam plan tekstowy na tegoż. Więc COŚ pisałam, ale nie to co powinnam (chyba).

Nie skończyłam czytać Winter Marissy Meyer, a obiecałam sobie, że to zrobię. Ale opowieść o tym, dlaczego idzie mi tak opornie to materiał na zupełnie inny tekst. Co oznacza w tym momencie, że jestem 2 książki w plecy w moim wyzwaniu – całkiem przewidywalne.

Kupiłam za to, po latach ślinienia się, cegły Ursuli K. Le Guin od Prószyńskiego (Ziemiomorze już jest, czekam na Sześć Światów Hain i Rybak znad Morza Wewnętrznego). No dobrze, teściowie mi kupili w Polsce – teraz muszę znaleźć tanią metodę na przewiezienie tych kilogramów do UK. No i niestety zbiegło się to ze śmiercią autorki (tak na marginesie, to te cegły zaczęły wręcz znikać po tej smutnej informacji, i już nie były nigdzie dostępne w polskich księgarniach na Wyspach).

Za to z moimi wyzwaniami dramowymi mam się dobrze. Mój #DramaJar na zimę ma postęp 2/5. Miesięczne wyzwanie, czyli #HistorycznyStyczeń, zaliczyłam, a w kolejnym wyzwaniu mam postęp 2/12. O czym pewnie więcej opowiem w kwartalniku dramowym, bo i będzie okazja do omówienia tytułów.

Cele na kolejny miesiąc mam już gotowe, znów jest dużo i chyba intensywnie, a luty krótki. Bo chcę, żeby to był pozytywny i intensywny rok.

ps. Dla tych wpisów pojawiła się nowa kategoria, ale chyba mam ich za dużo, więc szykują się jakieś porządki.
ps2. Jednak się nie pojawi, bo „podsumowania” pomieszczą i moje miesięczne rozliczenia celi.

Reklamy

5 myśli w temacie “Miesiąc z życia – Styczeń 2018”

  1. „Potem uznałam, że mam też inne cele w życiu niż oglądanie dram.” Bluźnierstwo! ;P

    Całkiem pracowity ten styczeń, jest dobrze. Tylko z pisaniem zdecydowanie trzeba ruszyć. :)

    Polubienie

  2. Mnie za chwilę stuknie 30, prawo jazdy mam od 19 roku życia, a jestem niemobilna, bo boję się wsiąść za kierownicę :p Mnie z postanowień, to tylko szczeniaczki wyszły, więc idę się schować w kącie. Skończyłam sobie rozpisywać właśnie luty, ale że znam swoje leniwe możliwości, to za wiele tam nie ma, a i tak połowy pewnie nie spełnię… Gonić lenia…

    Polubienie

  3. „Więc COŚ pisałam, ale nie to co powinnam (chyba).”
    Psssst! Póki nie masz narzuconych zewnętrznie deadline’ów, nie ma „nie to, co powinnam” – każde pisanie jest dobre!

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.