komentarz · koreański

Kpop, czy nie kpop?

Przestałam być typem blogera, który pisze o ciekawych sprawach i ma jakieś opinie. No chyba, że znów rynek ebooków w UK nie pozwala mi spokojnie egzystować. Ale czasami przechodzę obok zaskakujących wiadomości i tematów, które aż się proszą o jakiś komentarz. Więc taka oto próba ogarnięcia kpopów i posiadania jakiegoś zdania. Kilka dni temu w… Continue reading Kpop, czy nie kpop?

film

SOFa #4: Wołyń

W wielkanocny weekend obejrzałam Wołyń w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego i chyba nadal go przetrawiam. Na SOFę trafił pierwszy poważny film i może być tutaj nieco krwawo. To takie małe ostrzeżenie, bo spoilery też będą. Mam wrażenie, że Polacy są dobrzy w robieniu konkretnego rodzaju filmów - takich historyczno-wojenno-cierpiętniczych. I wcale nie uważam tego, za coś… Continue reading SOFa #4: Wołyń

c-dramy · j-dramy · k-dramy · podsumowanie

Kwartalnik zimowy ’17 – Dramaland

Część azjatycka kwartalnika zimowego, to dalej eksperyment. Zachodnią część można czytać TUTAJ, a ja zabieram was na wschód, gdzie o tej porze roku kwitnie wiśnia i jest pięknie. Kiedy zaczęłam pisać popkulturową część, uznałam, że całość będzie jednym wielkim tl;dr, bo przecież ja oglądam bardzo dużo dram. O czym można się przekonać niżej. Na wstępie… Continue reading Kwartalnik zimowy ’17 – Dramaland

film · literatura · podsumowanie · serial

Kwartalnik zimowy ’17 – popkultura

Po ponad pół roku znalazłam metodę na nie tak częste podsumowania, bo w miesiąc to u mnie się za mało dzieje nieazjatyckich rzeczy do opisania. I chociaż kwartalne podsumowania mi chodziły już po głowie, to tak na dobrą sprawę do działania mnie pchnęła Gosiarella swoim wpisem o k-dramach. Żeby mi nie wyszło tl;dr postanowiłam podzielić… Continue reading Kwartalnik zimowy ’17 – popkultura

pisanie

Camp – kwiecień 2017

Camp NaNoWriMo zbliża się wielkimi krokami. Dlaczego Iwona znów bierze udział w kwietniowej edycji? Bardzo dobre pytanie. Okazuje się, że jedyna wygrana przeze mnie akcja związana z NaNoWriMo to Camp z kwietnia 2015. I napisałam tam dwa całkiem względne teksty. Dowodem jest bajka o smutnym Dżinnie, która wisi sobie na blogu, ale jak się okazało… Continue reading Camp – kwiecień 2017