Czarownice

Czarownice z Miasta Fabryk i Magazynów nie maja swoich mieszkań. Gnieżdżą się w pustych domach na sprzedaż, gdzie nikt im nie przeszkadza.

Miotłę, bo każda szanująca się Czarownica takowy środek transportu posiada, wstawiają do kuchni, kota wystawiają do ogródka, żeby narobił psot. I magicznie, swoimi czarami, zmieniają bezużyteczny elektryczny kominek w salonie na taki prawdziwy – palenisko musi być ogromne, żeby zmieścił się ten wielki kocioł, który jakoś udaje im się przenieść w torbie na ramię. W końcu Czarownice z Miasta Fabryk i Magazynów mają też swoje sekrety.

One nie śpią. Nie nocą, kiedy trzeba zaplanować kolejny dzień na zabawianie się ze śmiertelnikami, a przede wszystkim ustroić niebo w Księżyc i inne cuda. Bo Czarownice są bardzo pracowite, na swój wredny i magiczny sposób.

I bywają łaskawe. Jak wtedy gdy w magazynach i fabrykach czas mknie jak szalony. Szkoda tylko, że w zamian zabierają coś innego – ochotę i przytomność umysłu.

Jednak, gdy przez chwilę zapomni się o tych ich psotach, przystanie, i popatrzy na świat obok, to zobaczy się wiele ciekawych rzeczy. Czarownice dla przykładu, plączą gałęzie krzewów, żeby stada wróbli i innych maleństw miały gdzie uwijać swoje gniazdka. Bo Czarownice kochają naturę. Sadzą roślinki w ogródkach pustych domów na sprzedaż – niekiedy zostawiając zapomniane mandragory. Problem z nimi jest taki, że jak już sobie o swoich sadzonkach przypomną, to krzyk korzenia nie daje spać nowym właścicielom. Ale przecież nie ma to jak wycie mandragory po północy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s