podsumowanie

Miesiąc z życia – Kwiecień 2018

When the Shitstorm came to my life and brougth some siblings... Czyli miesiąc bez sensu z duża dawką emocji. Miałam też garść pozytywów, ale ogólnie było słabo. Zaczynając od pogody, bo padało przez 3/4 kwietnia. Szaro, ponuro i mokro. Dostaliśmy tydzień słońca. TYDZIEŃ. I nadal muszę dogrzewać dom, bo np. pranie inaczej nie wyschnie. I… Czytaj dalej Miesiąc z życia – Kwiecień 2018

Reklamy
ja tu piszę

Dlaczego znów CampNaNoWriMo?

Postanowiłam zadać sobie pytanie: dlaczego znów próbuję bawić się w jakieś dziwne miesięczne akcje, zamiast skupić się na codziennym pisaniu? I obawiam się, że mogę nie znać na nie odpowiedzi. Przez trzy miesiące zmagałam się z jakąś podświadomą niechęcią do poprawiania moich dzieł. I nagle mnie olśniło (nie mine, ale ludzie mi przypomnieli, że to ten… Czytaj dalej Dlaczego znów CampNaNoWriMo?