książki

Przeczytałam: Kwiat paproci

Z twórczością Katarzyny Bereniki Miszczuk spotkałam się bardzo dawno temu, a potem omijałam ją szerokim łukiem. Po przeczytaniu jej debiutanckiego Wilka i kontynuacji - Wilczycy - mówiłam sobie takie klasyczne nope. Ale cóż, Miszczuk napisała swoją pierwszą powieść gdy miała 15 lat (ja czułam w niej te wszystkie pozmierzchowe naleciałości) więc po 8 latach od… Czytaj dalej Przeczytałam: Kwiat paproci

Reklamy
ebooki i czytniki, książki

Przeczytałam: Dom Wschodzącego Słońca

Co może się stać, jak wrzucimy do wora kilku starych i dziwnych magów, współczesne amerykańskie miasteczko, jedną zbuntowaną nastolatkę i doprawimy to spora ilością rockowej muzyki oraz szczyptą technologii i japońską kataną? Dostaniemy niepozorną powieść Aleksandry Janusz. Dom Wschodzącego Słońca to ebook z mojego BookRage'owego TBRu. A kusił mnie tym bardziej, że nie tak dawno… Czytaj dalej Przeczytałam: Dom Wschodzącego Słońca

książki

Przeczytałam: Opowieść o Shikanoko

Te przepięknie wydane książki zachęcały mnie od momentu, jak sprowadziłam je do Anglii. Zabrałam się za nie od razu po uporaniu się z Sagą księżycową - i to był bardzo dobry wybór. Oczywiście mówię tutaj o cyklu Opowieść o Shikanoko - czterech powieściach autorstwa Lian Hearn. Seria została wydana w Polsce nakładem Wydawnictwa MAG i… Czytaj dalej Przeczytałam: Opowieść o Shikanoko

dramy azjatyckie

Dramaland: Narzeczona dla Wodnego Boga

Są takie dramy, które powodują u mnie dość nieoczekiwany facepalm i odwieczne pytanie: why? A potem powstają takie teksty, bo przecież recenzji wychwalających coś pod niebiosa się po prostu nie pisze. Z zasady. Bo kto to potem by czytał?  I tak oto na bloga zawitała cudowna k-drama "The Bride of the Water God". Kontrowersje fabularne… Czytaj dalej Dramaland: Narzeczona dla Wodnego Boga

koreański, książki

koreański piątek #2: Zaproszenie na kimchi

Korea pachnie jak wioska: czosnkiem i rybami. Na jednej ulicy znajduje się kilkanaście restauracji i kafeterii. Koreańczycy uwielbiają jeść, robią to nieustannie i całkowicie bezgrzesznie. (...) Mimo że kuchnia koreańska jest zbawienna dla zdrowia: kimchi jest antyrakowe, czerwona papryka rozgrzewa i wzmacnia przemianę materii, powiedzmy sobie uczciwie, zachodniemu nosowi śmierdzi. Zaproszenie na kimchi Będąc na… Czytaj dalej koreański piątek #2: Zaproszenie na kimchi