filmy i seriale

„STRIKE FIRST, STRIKE HARD, NO MERCY”

To będzie wpis niedługi i nieco nostalgiczny. Czuję się dzieckiem lat osiemdziesiątych, bo znam sporo amerykańskiego kina familijnego tamtych lat. Wielbię Back to the Future, znam klasycznego Teen Wolfa i zderzyłam się kilka razy z naukami pana Miyagi. Tak, mówię tu o oryginalnym filmie The Karate Kid z 1984 roku, który oparto na motywie "od… Czytaj dalej „STRIKE FIRST, STRIKE HARD, NO MERCY”

Reklamy
inne, książki

Przegląd BookTube’a #2

Tak jak tytuł wskazuje, kolejna część małego przeglądu kanałów BookTube'owych. I tak jak w części pierwszej, dziś też skupię się jedynie na polskiej scenie youtube'owej, bo jest tego dużo i ciekawie. Kolejna ciekawa trójka twórców. ♣ TU czyTAM, czyli Gosia i Asia razem, ale osobno. Jedna siedzi w Łodzi, druga w Warszawie, czasami nagrywają coś… Czytaj dalej Przegląd BookTube’a #2

inne, książki

Przegląd BookTube’a #1

Blogi książkowe, to nie tylko blogi. To też vlogi i zjawisko zwane BookTubem. Dawno temu, kiedy jeszcze pisałam na blogu Book Hunters, z moja uroczą współprowadzącą (teraz spełniająca się w zupełnie innym miejscu), to zahaczyłam nieco o temat BookTube'a. Tylko wtedy, te kilka lat temu, kanały książkowe dopiero raczkowały na YT, a ludzi gadających do… Czytaj dalej Przegląd BookTube’a #1

koreański, książki

koreański piątek #2: Zaproszenie na kimchi

Korea pachnie jak wioska: czosnkiem i rybami. Na jednej ulicy znajduje się kilkanaście restauracji i kafeterii. Koreańczycy uwielbiają jeść, robią to nieustannie i całkowicie bezgrzesznie. (...) Mimo że kuchnia koreańska jest zbawienna dla zdrowia: kimchi jest antyrakowe, czerwona papryka rozgrzewa i wzmacnia przemianę materii, powiedzmy sobie uczciwie, zachodniemu nosowi śmierdzi. Zaproszenie na kimchi Będąc na… Czytaj dalej koreański piątek #2: Zaproszenie na kimchi

podsumowanie

Maj ’16: miesiące mi się zgubiły.

Miałam nie robić podsumowania, bo gubię się od stycznia i nie wypada mi o tym przypominać (głownie sobie). Jednocześnie oglądałam rzeczy, i w zasadzie mam zbiór myśli, który nie nadaje się na żaden sensowny wpis, więc mogę napisać jakiś mniej lub bardziej sensowny esej. Też dla wprawy - bo mój język polski zaczyna być ubogi… Czytaj dalej Maj ’16: miesiące mi się zgubiły.